5 produktów spożywczych, które nie sprawią, że schudniesz

Wydaje nam się, że to co oferuje nam rynek spożywczy to zdrowe i naturalne produkty. Reklamy obiecują nam niewiele kalorii w produkcie, ale nie wspominają o szkodliwych substancjach w nich zawartych oraz cukrach i tłuszczach, a także konserwantach. Droga do zdrowego żywienia jest bardzo prosta, a my jednak często wybieramy tę wersję, która idzie na skróty. Niekoniecznie jest ona dobra dla nas i naszego organizmu. Weźmy to pod uwagę podczas wybierania produktów, które każdego dnia włączamy do naszej diety.
Muesli
Najzdrowsze płatki to te owsiane czy jaglane. Wszelkie granole, muesli lub płatki kukurydziane i czekoladowe to największa bomba kaloryczna jaka może być. Zawierają ogromne ilości szkodliwych cukrów i tłuszczy i zapychają nasze żyły. Wydaje nam się, że zjedliśmy zdrowy posiłek, a tak naprawdę dodaliśmy sobie kilka centymetrów w biodrach dzięki cukrom zawartych w muesli, które miało być przecież super zdrowe.
Zdrowe batony
Wiele film, które zajmują się przede wszystkim produkcją wcześniej wspomnianych muesli czy granoli, w swojej ofercie produktowej ma również „zdrowe batony”, które są najczęściej zlepkiem innych produktów, które oferują. Spójrzcie na skład i zdziwicie się, jak dużą część tego batona stanowią substancje konserwujące, sztuczne i produkowane chemicznie. Batony te są zazwyczaj także w stosunkowo niskich cenach. Te prawdziwie zdrowe wyróżniają się właśnie dużo wyższą ceną, a ponieważ jesteśmy społeczeństwem konsumpcyjnym, wybieramy oczywiście tańszą wersję. Wówczas wydaje nam się, że oszczędzamy pieniądze, a tak naprawdę wszystko to co zaoszczędzimy, będziemy musieli ponownie wydać te same, a nawet większe pieniądze na wizyty u lekarzy specjalistów.
Produkty light
Istnieją ludzie, którzy wierzą, że produkty light nie mają w ogóle kalorii. W związku z tym można zjeść cały karton czekolady w wersji light, bo w końcu się nie przytyje. Nie patrzymy jednak na składy, które aż proszą się o przeczytanie i odstawienie produktów z powrotem na półkę. Zanim następnym razem kupimy produkt light, spróbujmy porównać go z wersją bez tego angielskiego słowa. Okaże się, że dużo zdrowszych będzie produkt „nie-light”. Nasze społeczeństwo musi nauczyć się czytać etykiety na produktach spożywczych, ponieważ póki co, kierujemy się tylko tym co jest napisane na etykiecie z ceną. Jeśli jest niższa, to bez wahania wrzucamy do koszyka nawet kilka produktów, nie patrząc na konsekwencje, jakie za sobą pociągnie.
Smakowa woda mineralna
Prawda jest taka, że każdą tego typu wodę możemy samodzielnie przygotować w domu i zabrać ją ze sobą dosłownie wszędzie. Wystarczy do zwykłej wody mineralnej dodać ulubione owoce, a osłodzić ksylitolem lub stewią, ewentualnie brązowym cukrem. Wolimi jednak iść na łatwiznę i kupić taką oferowaną w sklepie. Tak naprawdę nie ma ona nic wspólnego z owocami, które obiecuje nam producent. W składzie znajdziemy za to substancje słodzące i sztuczne aromaty, których zadaniem jest stworzenie złudzenia o tym, że pijemy np. wodę ze świeżymi pomarańczami czy malinami. Przerażające jest jednak to, że rodzice kupują takie wody swoim dzieciom i robią to np. zamiast soku. Z dwojga złego, lepiej byłoby kupić dziecku sok z miąższem owoców niż smakową wodę mineralną, która nie ma żadnych składników odżywczych. Niestety nasze społeczeństwo wciąż nie jest świadome tego, jak wiele chemii jest w produktach, które jemy dosłownie codziennie.
Sosy sałatkowe
Wyobrażamy sobie, że jedząc sałatkę warzywną, spożywamy posiłek w wersji najbardziej zdrowej jaką tylko możemy. Owszem, tak by było, gdyby nie sosy, które do nich dodajemy. Najczęściej powstają one na bazie majonezu lub ketchupu, które są pełne tłuszczu i cukrów. Nie są to produkty naturalne, dlatego lepiej zrobić sos na bazie octu jabłkowego lub oliwy z oliwek, które mają przynajmniej pewne właściwości odżywcze dla organizmu.

Dodaj komentarz