chocolate-heart-2-941140-m

Afrodyzjaki w diecie

To co jemy przekłada się nie tylko na nasze zdrowie, wagę, wygląd naszej skóry, włosów czy paznokci. Nasza dieta ma także bezpośrednie przełożenie na nasze samopoczucie, popęd seksualny czy nawet sposób odczuwania doznań, jeśli chodzi o te ostatnie kwestie to pierwszoplanową role odgrywają tu oczywiście afrodyzjaki.

Co to są afrodyzjaki?

Afrodyzjaki to przyprawy i produkty, które mają za zadanie nie tylko polepszyć smak serwowanych na talerzu potraw, ale które mają na celu również dodać nieco pikanterii naszemu życiu seksualnemu. Dzięki swojemu składowi i właściwościom zwiększają one popęd seksualny, wyostrzają zmysły i zwielokrotniają doznania. Być może trudno nam to zauważyć, ale to co znajduje się na naszym talerzu w południe czy wieczorem ma przełożenie na to co będzie się działo w naszym łóżku w nocy. Z tego powodu powinniśmy raczej unikać ciężkich, wzdymających i ciężkostrawnych potraw, a postawić właśnie na afrodyzjaki. Nie jest to wiedza, która pojawiła się w dietetyce wczoraj. Zalety stosowania afrodyzjaków dostrzegli bowiem już starożytni.

Imbir, chili i żeńszeń

Jednym z popularnych powszechnie znanych afrodyzjaków jest imbir. Imbir jest dobry nie tylko na przeziębienia, kiedy to rozgrzewa organizm. Musimy pamiętać, że pobudza ona także krążenie krwi, w tym ukrwienie narządów płciowych, dzięki czemu pobudza nas seksualnie, a zarazem intensyfikuje doznania. Działanie rozgrzewające, pobudzające popęd płciowy ma również chili. Również żeńszeń jest uważany za produkt, który dodaje nam energii i potencji. Co więcej powoduje usprawnienie naszej kondycji fizycznej, co wpływa bardzo korzystnie na wydłużenie seksualnych doznań.

Czekolada

Jednym z elementów, który pobudza nasze kubki smakowe i nie tylko jest czekolada. I to wbrew pozorom nie z uwagi na doznania smakowe, jakie nam ona zapewnia, ale ze względu na konkretne substancje psychoaktywne takie jak kofeina czy fenyloetyloamina, które nie tylko wpływają na wzrost produkcji serotoniny nazywanej tez czasem hormonem szczęścia, ale też przyspieszają tętno. W efekcie czujemy się nie tylko uspokojeni, pozbywamy się stresów, zapominamy o troskach dnia codziennego, ale jesteśmy też przyjemnie, delikatnie pobudzeni.

Ostrygi

Jeśli jednak przeprowadzilibyśmy małą ankietę i zapytali kilku osób co ich zdaniem jest największym afrodyzjakiem wybór z pewnością padłby na ostrygi. Sława ostryg bynajmniej nie jest bezzasadna. Wszystko to za sprawą unikalnego składu ostryg. Zawierają one między innymi witaminę E, selen i cynk, które mają bardzo korzystny wpływ na naszą płodność i sprawność seksualną. Zalety ostryg docenił według podań nawet słynny kochanek Casanowa, który zjadał ostrygi w ilościach wręcz hurtowych. Ostrygi zwiększają libido i pobudzają organizm do seksualnego działania i sprawiają, że nasze doznania stają się bardziej intensywne.

Na naszym ogródku (lubczyk i seler)

Również na naszym rodzimym ogródku znajdziemy szereg mniej i bardziej skutecznych afrodyzjaków. Do najbardziej znanych należą między innymi lubczyk i seler. Lubczyk już samą swą nazwą wskazuje, że jest ewidentnie powiązany z miłością i seksualnością. Bardzo często był stosowany, jako środek, który ma zadania rozkochać nas sobie upatrzona osobę. Od wieków był też dodawany do potraw jako produkt, który ma za zadanie zwiększyć popęd seksualny. Szczególne właściwości przypisuje się jego korzeniowi i ziarnom. Jeśli zaś chodzi o seler to nie tylko zwiększa on popęd, rozszerza naczynia krwionośne, ale też zwiększa doznania naszych sfer erogennych.

 

Dodaj komentarz