pobrany plik

Czy „głodówka” to faktycznie dobre rozwiązanie?

Patrzysz na siebie w lustrze i nie jesteś zadowolona. Kilka dodatkowych fałdek na brzuchu, pulchne ramiona, a może pomarańczowa skórka na udach… Dodatkowo, zauważyłaś, że nie mieścisz się już w jeansy sprzed roku, a ulubione letnie sukienki, które przed chwilą wyciągnęłaś z szafy, bo zrobiło się słonecznie, przestały się na Tobie dopinać. Z rozczarowaniem kręcisz głową, ale nie pozostajesz zrezygnowana i bezczynna. W końcu, koleżankom z pracy już dawno udało się zrzucić kilka kilogramów. Ty nie jesteś gorsza. Potrzebujesz jedynie diety, która przyniesie szybkie rezultaty i w ten sposób utrzyma wysoki poziom motywacji. Dzięki temu nie zrezygnujesz, dopóki nie osiągniesz wymarzonej sylwetki. Wybierasz zatem… głodówkę! Tylko – czy to dobra, a przede wszystkim zdrowa decyzja?
Dieta głodowa to drastyczne ograniczenie ilości pokarmu, a więc i kalorii, które spożywamy w ciągu doby. Podczas głodówki, niektóre kobiety posilają się jedynie przy użyciu gęstych soków warzywnych, owocowych oraz wody, inne zaś pozwalają sobie na jeden skromny posiłek dziennie. Nie jest to jednak bezpieczne, bowiem zdrowy, dorosły człowiek potrzebuje dobowo 2000 kalorii. Jedno danie może ich natomiast dostarczyć maksymalnie kilkaset. Zwolenniczki diet głodowych twierdzą więc, że organizm, próbując wyrównać kaloryczny deficyt, korzystać będzie z substancji zapasowych gromadzonych w tkance tłuszczowej, spalając ją i tym samym powodując utratę kilogramów i wyszczuplenie sylwetki. Chociaż brzmi to całkiem logicznie, nie do końca niestety jest prawdą. Okazuje się, że podczas głodowania ustrój zużytkowuje nie tylko związki energetyczne magazynowane w adipocytach (komórki tkanki tłuszczowej). Jeśli dieta przedłuża się, dochodzić może bowiem również do niebezpiecznej utraty masy mięśniowej, związanej z katabolicznym wpływem głodówki na białka organizmu.

Przewlekłe odczuwanie głodu i chroniczne zmęczenie to znamiona diety głodowej, Senność, ograniczenie wydolności fizycznej negatywnie wpływają natomiast na codzienne czynności, zmniejszając ich efektywność. Co więcej, jeśli do objawów zmęczenia spowodowanego przez niedobór substancji energetycznych dołączy osłabienie związane z zubożeniem tkanki mięśniowej, problem zaczyna robić się poważny.

Nieustanna senność i uczucie wyczerpania mają też swoje implikacje psychiczne. Powodują bowiem złe samopoczucie, apatię, brak chęci do działania, obniżenie motywacji. W dłuższej perspektywie mogą prowadzić nawet do dystymii. Nie należy przecież zapominać, że przyjemność związana ze smakowaniem pokarmu to ważny pozytywny bodziec, a jego odebranie ma swoje skutki.

Dieta głodowa ma też negatywny wpływ na metabolizm, a ten posiada ogromne znaczenie dla odchudzania. Niespożywanie posiłków skutkuje spowolnieniem tempa przemiany materii – organizm przechodzi na „tryb oszczędzający”, bowiem zmaga się z niedoborami energetycznymi. Jeśli więc zdecydujemy się na powrót do prawidłowego żywienia – grozi nam efekt jo-jo.
Dlatego też, w dobie tak wielu diet, głodówka nie jest dobrym pomysłem.

Dodaj komentarz