Jak wytrwać w noworocznych postanowieniach?

Początek Nowego Roku to idealny czas na wprowadzenie zmian w swoim życiu. Kiedy jak nie właśnie teraz  zdecydować na realizację celów, o których myślimy już od dawna, ale wciąż odkładamy je w czasie, wymyślając przeróżne wymówki. A że koniec starego i początek nowego roku to czas podsumowań, rozliczań się z samym sobą i kreślenia planów na przyszłość, to jest to najlepszy moment, żeby coś zmienić.

Też tak uważasz? Jeżeli tak, to jesteś w grupie 42 procent Polaków, dla których noworoczne postanowienia to standard. Obietnice składane samemu sobie są różne. Ktoś chce rzucić palenie, ktoś inny nauczyć się języka obcego albo odłożyć pieniądze na wymarzoną wycieczkę, a jeszcze inny przyrzeka, że będzie spędzać mniej czasu na Facebooku a więcej bezpośrednio z przyjaciółmi. Oczywiście najczęstszym noworocznym postanowieniem jest zabranie się za siebie, schudnięcie i pozbycie się zbędnych kilogramów.

Ale przyznaj się, które to już takie Twoje noworoczne postanowienie? Czy przypadkiem rok temu też nie obiecywałaś sobie więcej ćwiczyć i przejść na dietę? Zapewne Twój zapał, tak jak to bywa w większości wypadków, minął już w pierwszych dniach stycznia. Jeżeli jednak wciąż jesteś wierna swoim przyrzeczeniom, ale walczysz ze sobą już ostatkiem sił, to poznaj kilka świetnych i skutecznych rad, które pomogą Ci wytrwać w swoich noworocznych postanowieniach jak najdłużej.

Przede wszystkim nie zakładaj, że Ci się nie uda. Myśl pozytywnie i uwierz we własne możliwości, bo to połowa sukcesu. Najlepiej swoje przyrzeczenie zapisz na kartce i umieść ją w widocznym miejscu, tak aby często na nią zerkać i przypominać sobie o złożonej sobie obietnicy. Niezwykle ważne jest też samo sformułowanie swojego postanowienia. Nie myśl w kategoriach „spróbuję schudnąć”, tylko twardo postanów „schudnę, będę jeść mniej i zacznę ćwiczyć”. Tylko w ten sposób na pewno Ci się uda. Jeżeli jednak sama nie jesteś przekonana i nie wierzysz w siebie, to nawet nie zaczynaj… To nie ma większego sensu, bo i tak po kilku dniach dojdziesz do wniosku, że nie ma sensu się tak męczyć.

Po drugie oceń realnie swoje możliwości. Nie podejmuj od razu za dużo wyzwań, bo to z góry jest skazane na porażkę. Wybierz tylko te najważniejsze i to nie więcej niż trzy, a najlepiej jakbyś skupiła się tylko na jednym postanowieniu. Jeżeli chcesz zrzucić nadprogramowe kilogramy i masz ich do zgubienia sporo, to pamiętaj, że nie uda Ci się schudnąć do wymarzonego rozmiaru w kilka dni czy miesiąc. Cały proces chudnięcia musisz rozłożyć sobie na etapy i cieszyć się z każdego nawet najmniejszego sukcesu.

Niezwykle istotna jest tu metoda małych kroczków i dzielenia realizacji na etapy. Realizacja noworocznego postanowienia musi wymagać poświęceń, to przecież naturalne! Ale pamiętaj – jeżeli po kilku dniach widzisz, że nie dajesz rady i tylko się zniechęcasz, to nie rzucaj się od razu na głęboką wodę. Jeżeli nie jesteś w stanie wyeliminować z diety całkowicie i od razu np. słodyczy, to chociaż je ogranicz i z biegiem czasu sięgaj po nie coraz rzadziej. Sama później zobaczysz, że pewnego dnia w ogólnie nie będziesz już miała na nie ochoty. Kaloryczne słodkości możesz też zastąpić zdrowszymi i mniej tuczącymi zamiennikami – np. suszonymi owocami!

Pamiętaj jednak, że nie uzyskasz figury modelki w kilka dni! To nierealne! Proces chudnięcia trwa i musisz się z tym pogodzić. Nie możesz tracić motywacji i wracać do starych niezdrowych nawyków tylko dlatego, że w kilka tygodni nie zrzuciłaś wszystkich zbędnych kilogramów. Najlepszym rozwiązaniem jest stworzenie dzienniczka odchudzania i raz w tygodniu zapisywania w nim swojej wagi. Dzięki temu będziesz widzieć na bieżąco swoje postępy, a jak wiadomo nic tak nie cieszy i nie motywuje do dalszej pracy jak sukces, nawet ten najmniejszy. Pamiętaj też o nagradzaniu siebie po wykonaniu każdego kolejnego, nawet małego kroczku.

Dodatkowo żeby mieć większą pewność, że szybko się nie poddasz poproś bliskie Ci osoby, aby pomogły ci w realizacji wyznaczonych planów. Sama się przekonasz, że gdy będziesz mieć wsparcie ukochanego mężczyzny i przyjaciół będzie Ci o wiele łatwiej wytrwać w diecie i walczyć ze zbędnymi kilogramami. Bliscy przydają się szczególnie w tych gorszych dniach (które ma przecież każdy) i w chwilach zwątpienia. A może uda Ci się zachęcić partnera do wspólnych ćwiczeń i zdrowszego odżywiania się? We dwójkę zawsze raźniej!

I na koniec: Pomyśl o korzyściach, jakie wiążą się z realizacją noworocznego postanowienia! Nie myśl o tym, że nie dasz rady, że jesteś za słaba, bo to do niczego nie prowadzi. Zamiast zamartwiania się pomyśl o zyskach. Wyobraź sobie siebie bez tych zbędnych kilogramów i tłuszczyku na brzuchu i udach, wyobraź sobie siebie w tej świetnej sukience o dwa rozmiary za małej, którą od zawsze chciałaś mieć albo w bikini na plaży i pełnych zazdrości spojrzeń innych! A o ile lepiej będziesz się czuła w tym chudszym ciele widząc zachwyt w oczach ukochanego! Pomyśl też o własnym zdrowiu. Naprawdę warto trochę się „pomęczyć”, by zyskać drugą młodość, odzyskać energię i chęć do życia. Nie poddawaj się więc i do dzieła!

Dodaj komentarz