Pij mleko, będziesz zdrowy?

Obiegowa opinia, iż za najbardziej wartościowe źródło wapnia należy uznać mleko oraz jego przetwory, jest coraz częściej podważana przez środowiska medyczne. Zdaniem wielu lekarzy wchłanianie wapnia z mleka jest u większości populacji mocno zaburzone. Według prof. Edwarda Zawiszy, jednego z najwybitniejszych polskich alergologów, mleko jest dziś jednym z najgroźniejszych alergenów pokarmowych. Z roku na rok zwiększa się liczba zachorowań na alergie pokarmowe wywołane nietolerancją na białko mleka krowiego oraz na cukier mleczny – laktozę. Co więcej, wszędzie tam, gdzie spożycie mleka jest bardzo wysokie, czyli w USA, Skandynawii, krajach Europy Zachodniej, notuje się się coraz większy procent zachorowań na osteoroporozę. Co ciekawe, w krajach Azji, w których produkty mleczne stanowią minimalny składnik diety – te zaburzenia są o wiele rzadsze. W świetle tych obserwacji należy zadać sobie pytanie, czy picie mleka rzeczywiście wzmacnia nasz układ kostny.

Warto raz jeszcze podkreślić, iż wapń jest ważnym budulcem kości, jednak tylko wtedy, gdy jest prawidłowo przyswajany przez organizm. Jeśli w pożywieniu pojawiają się czynniki blokujące jego wchłanianie bądź powodujące wzmożone wydalanie wapnia, organizm będzie cierpiał na niedobór tego pierwiastka. Warto więc poznać substancje i produkty, które zaburzają metabolizm wchłaniania wapnia, a także takie, które zwiększają jego biodostępność.

Nie tylko mleko jest źródłem wapnia

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, iż wapń jest obecny w wielu produktach spożywczych w ilości porównywalnej bądź przewyższającej zawartość wapnia w mleku. Warto przypomnieć, iż 100 g mleka zawiera 119 mg tego pierwiastka, 100 g jogurtu – 121 mg, 100 g twarożku – 60 mg. Jednak mało kto wie, że w 100 g czarnej fasoli znajduje się 123 mg wapnia, w migdałach – 208 mg, w suszonych figach – już 280, w quinoa – 440 mg, zaś w algach arame – aż 780 mg!!! Tak więc włączając do diety wodorosty, rośliny strączkowe, pełne ziarna zbóż, ryż pełnoziarnisty, migdały, sezam, suszone figi, mikroalgi, ryby morskie – bez problemu pokryjemy dobowe zapotrzebowanie na ten pierwiastek. Przyswajanie wapnia wspomagają również takie związki chemiczne, jak magnez czy krzemionka oraz witamina D, witamina K, w mniejszym stopniu – witamina A. Zamiast więc sięgać po różne suplementy diety, zwiększające biodostępność wapnia, wystarczy mądrze skomponować codzienny jadłospis, wykorzystując składniki odżywcze zawarte w produktach roślinnych.

Czego unikać

Do niedoboru wapnia w organizmie przyczyniają się przede wszystkim produkty kwasotwórcze, do których należą m.in. białka zwierzęce, węglowodany, np. ratyfikowany cukier, biała mąka, a także jasny ryż oraz makaron. Innymi produktami obniżającymi wchłanianie wapnia są złej jakości tłuszcze, alkohol, kawa, nikotyna i czarna herbata. Szkodliwy jest również nadmiar soli oraz niektóre substancje, np. fosforany używane w przemyśle spożywczym jako konserwanty.

Warto podkreślić, iż przyczyną negatywnego bilansu wapniowego może być nie tylko niewłaściwa dieta. W wielu przypadkach czynnikiem utrudniającym przyswajanie wapnia są również zaburzenia i choroby układu trawiennego, zaburzenia hormonalne oraz długotrwałe zażywanie leków (zwłaszcza uspokajających, nasennych, moczopędnych, barbituranów i kortykoidów).  W tym czasie szczególnie należy zadbać o gospodarkę wapniową organizmu, wprowadzając do jadłospisu produkty spożywcze bogate w ten pierwiastek.

Dodaj komentarz